<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Oferta bankowa &#187; Analizy i badania rynku</title>
	<atom:link href="http://bank.bawi.pl/aktualnosci-bankowe/analizy-i-badania-rynku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bank.bawi.pl</link>
	<description>finanse osobiste i firmowe</description>
	<pubDate>Thu, 24 Dec 2009 17:38:27 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ankieta ING: Dlaczego premier Tusk nie boi się recesji?</title>
		<link>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-dlaczego-premier-tusk-nie-boi-sie-recesji/</link>
		<comments>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-dlaczego-premier-tusk-nie-boi-sie-recesji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2008 20:19:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Analizy i badania rynku]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[ankieta]]></category>

		<category><![CDATA[ing bank śląski]]></category>

		<category><![CDATA[ing bankonline]]></category>

		<category><![CDATA[kryzys finansowy]]></category>

		<category><![CDATA[nbp]]></category>

		<category><![CDATA[rpp]]></category>

		<category><![CDATA[stopy procentowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bank.bawi.pl/?p=276</guid>
		<description><![CDATA[
Cały świat wstrzymał oddech w obawie przed skutkami globalnej recesji. Czy rząd Donalda Tuska robi wystarczająco dużo, aby uchronić Polskę przed konsekwencjami spowolnienia gospodarczego? Takie pytanie zadano klientom ING w cotygodniowej ankiecie Banku.
W ankiecie ING Banku Śląskiego zadano pytanie, czy gabinet Donalda Tuska podejmuje wystarczające działania przeciwdziałające skutkom spowolnienia gospodarczego. Ponad co drugi ankietowany klient [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="entry">
<p>Cały świat wstrzymał oddech w obawie przed skutkami globalnej recesji. Czy rząd Donalda Tuska robi wystarczająco dużo, aby uchronić Polskę przed konsekwencjami spowolnienia gospodarczego? Takie pytanie zadano klientom ING w cotygodniowej ankiecie Banku.</p>
<p>W ankiecie ING Banku Śląskiego zadano pytanie, czy gabinet Donalda Tuska podejmuje wystarczające działania przeciwdziałające skutkom spowolnienia gospodarczego. Ponad co drugi ankietowany klient ING uznał, że rząd bagatelizuje ten problem i za mało się stara przeciwdziałać jego skutkom. W badaniu przeprowadzonym na stronach ING BankOnLine udzielono ponad 15 tysięcy odpowiedzi.</p>
<p>Zastanówmy się jednak, czy rząd w ogóle powinien coś robić? Przecież powinny zadziałać automatyczne stabilizatory w gospodarce: w okresie dobrej koniunktury rząd może zbierać więcej środków pochodzących z podatków, podczas gdy w czasie spowolnienia nie dość, że wpływy są mniejsze, to na dodatek wydatki są większe (np. na zasiłki dla bezrobotnych). Dostosowanie dokonuje się przez zwiększenie deficytu budżetowego. Ewentualne dodatkowe zabiegi stymulujące rządu również będą musiały owocować większymi wydatkami i większą dziurą w finansach państwa. Tymczasem prezentowane przez gabinet Tuska chęci jak najszybszego przyjęcia euro nakazują sumiennie pilnować wielkości deficytu. Unijne przepisy stanowią bowiem, że deficyt sektora finansów publicznych nie może przekroczyć 3% PKB (aspirująca do strefy euro Polska zgodziła się w aktualizacji Programu Konwergencji 2007 spełnić dodatkowe wymagania i poziom deficytu utrzymać na poziomie 2,5% PKB w 2008, 2% w 2009 i 1,5% w 2010). I choć niektórym członkom UE takie rzeczy uchodziły na sucho (np. Niemcom czy Francji), to przekroczenie tego poziomu przez Polskę groziłoby bolesnymi sankcjami, z zakręceniem unijnego kurka z pieniędzmi włącznie (w skrajnym przypadku).</p>
<p>W obliczu coraz bardziej pesymistycznych przewidywań ekonomistów i różnych nacisków Minister Finansów Jacek Rostowski zmienił rządową prognozę wzrostu poziomu PKB w 2009 r. z 4,8% na 3,7%, ale planowany poziom deficytu został utrzymany. Oznacza to, że rząd nie zamierza zalepiać dziury powstałej po prywatnej konsumpcji i inwestycjach, i zwiększać wydatków kosztem zadłużenia.</p>
<p>Skąd się więc bierze zachowawczość polskiego rządu? „Poważne” potraktowanie spowolnienia gospodarczego i próby antycyklicznego pobudzenia popytu krajowego, wymagałoby wzrostu deficytu budżetowego, złamania wymogów unijnych i zagrożenia stabilności finansowania długu publicznego. W konsekwencji ambitne plany szybkiego przyjęcia euro przez Polskę zostałyby odsunięte w czasie. Jest to najwyraźniej traktowane jako większe zagrożenie niż głębsza skala spowolnienia gospodarczego.</p>
<p>O ile jednak w USA i coraz większej ilości krajów zachodniej Europy wydatki (i kredyty) rządowe to jedyne źródło wzrostu popytu i droga ucieczki z coraz głębszej recesji, Polska znajduje się na szczęście w lepszej sytuacji. Polityka pieniężna w wielu krajach rozwiniętych jest już bezużyteczna – spadek oficjalnych stóp blisko zera nie wystarcza już, aby zachęcić do inwestycji i konsumpcji, co skutkuje szybkim wzrostem bezrobocia. W Polsce, NBP podnosił stopy procentowe w ciągu ostatnich dwóch lat i obniżki cen kredytu mogą być jeszcze osiągnięte przez zdecydowane działanie Rady Polityki Pieniężnej.</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-dlaczego-premier-tusk-nie-boi-sie-recesji/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ankieta ING: Polska solidarna czy zbędne koszty?</title>
		<link>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-polska-solidarna-czy-zbedne-koszty/</link>
		<comments>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-polska-solidarna-czy-zbedne-koszty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 20:18:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Analizy i badania rynku]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[ankieta]]></category>

		<category><![CDATA[emerytury pomostowe]]></category>

		<category><![CDATA[ing bank śląski]]></category>

		<category><![CDATA[ing bankonline]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bank.bawi.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[
Ustawa o emeryturach pomostowych już leży na biurku prezydenta. Czy Lech Kaczyński powinien ją podpisać czy zawetować? Przed takim dylematem stanęło ponad 15 tys. naszych klientów ING Banku Śląskiego, którzy wzięli udział w ankiecie na stronach ING BankOnLine.
Wyniki ankiety Banku pokazały, że 21% badanych wolałoby, aby przywileje emerytalne zostały utrzymane. Ponad 12% respondentów zagłosowało przeciw [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="entry">
<p>Ustawa o emeryturach pomostowych już leży na biurku prezydenta. Czy Lech Kaczyński powinien ją podpisać czy zawetować? Przed takim dylematem stanęło ponad 15 tys. naszych klientów ING Banku Śląskiego, którzy wzięli udział w ankiecie na stronach ING BankOnLine.</p>
<p>Wyniki ankiety Banku pokazały, że 21% badanych wolałoby, aby przywileje emerytalne zostały utrzymane. Ponad 12% respondentów zagłosowało przeciw prezydenckiemu wetu dostrzegając, że pozbawiłoby ono przywilejów wszystkich dotychczasowych beneficjentów. Natomiast 50% osób zgodziło się ze stwierdzeniem, że ograniczenie systemu przywilejów emerytalnych jest korzystne dla Polski. Tym razem otrzymano wysoki odsetek odpowiedzi „nie mam zdania” (17%), co może świadczyć albo o wewnętrznym rozdarciu badanych albo o tym, że mają tematu już serdecznie dość.</p>
<p>Co druga osoba, która wzięła udział w ankiecie ING, zagłosowała na niejednoznaczną odpowiedź „nowa ustawa (o przywilejach emerytalnych) jest korzystna dla Polski”. Jak mogli zinterpretować ją klienci ING Banku Śląskiego? Ekonomia pozytywna posługuje się w takich sytuacjach pojęciem efektywności w sensie Pareto i ocenia czy dane rozwiązanie spełnia dwa warunki: czy nikomu nie szkodzi i czy poprawia czyjąś sytuację. Jeśli więc klienci Banku rozpatrywali pytanie w sensie Pareto, to stając przed alternatywą „prezydent nie zawetuje ustawy i wiele osób straci przywileje”, a „prezydent zawetuje ustawę i wszyscy stracą przywileje” powinni się skłonić ku pierwszej odpowiedzi.</p>
<p>Jeśli jednak respondenci potraktowali pytanie szerzej: „czy powinno się utrzymać obecne przywileje emerytalne czy też powinno się je ograniczyć”, musieli ocenić społeczne koszty oraz korzyści obu rozwiązań. Innymi słowy, czy zabranie przywilejów części grup zawodowych jest rekompensowane polepszeniem sytuacji pozostałych? Wszak na wcześniejsze emerytury składają się pośrednio wszyscy podatnicy, przez fiskalny system redystrybucyjny. Brak bezpośrednich kosztów związanych z utrzymaniem wcześniejszych emerytur mógł jednak utrudniać rozeznanie i rzutować na dokonany wybór.</p>
<p>Wyobraźmy więc sobie inny system redystrybucji, w którym każdy podatnik musiałby z własnych pieniędzy łożyć na konkretną osobę uprzywilejowaną, aby mogła ona przejść na emeryturę 5 lub 10 lat wcześniej niż on. Wtedy poparcie utrzymania przywilejów emerytalnych rozpatrywalibyśmy nie tylko jako życzenie innym dobrze, ale też jako zadysponowanie własnymi środkami finansowymi. Ciekawe jak wtedy wyglądałyby wyniki omawianej ankiety.</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/ankieta-ing-polska-solidarna-czy-zbedne-koszty/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wydamy więcej na Święta!</title>
		<link>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/wydamy-wiecej-na-swieta/</link>
		<comments>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/wydamy-wiecej-na-swieta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 20:17:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Analizy i badania rynku]]></category>

		<category><![CDATA[ge money bank]]></category>

		<category><![CDATA[tns aisa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bank.bawi.pl/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[
Według ostatniego badania „Smart Money”, przeprowadzonego przez TNS AISA na zlecenie GE Money Banku, w tym roku na Święta Bożego Narodzenia Polacy, Czesi, Łotysze, Rumuni, Rosjanie i Węgrzy wydadzą w sumie ponad 43 mln euro. To 13,5% więcej niż w 2007 roku.
Na sfinansowanie Świąt (czyli m.in. zakupów artykułów spożywczych, prezentów, choinki) najwięcej wydadzą Czesi – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="entry">
<p>Według ostatniego badania „Smart Money”, przeprowadzonego przez TNS AISA na zlecenie GE Money Banku, w tym roku na Święta Bożego Narodzenia Polacy, Czesi, Łotysze, Rumuni, Rosjanie i Węgrzy wydadzą w sumie ponad 43 mln euro. To 13,5% więcej niż w 2007 roku.</p>
<p>Na sfinansowanie Świąt (czyli m.in. zakupów artykułów spożywczych, prezentów, choinki) najwięcej wydadzą Czesi – przeciętnie 469 euro, a najmniej Łotysze – 166 euro. Polacy plasują się w połowie rankingu, planując przeznaczyć na Święta średnio 303 euro, z czego 134 euro na same prezenty. Polacy obdarowują średnio 5 osób, tymczasem Węgrzy i Łotysze – 8, a Rumuni - 4.</p>
<p>38% Polaków zacznie poszukiwania prezentów gwiazdkowych na tydzień przed Świętami, a 10% kupi ostatni prezent dopiero w Wigilię. Polacy spędzają na kupowaniu prezentów blisko 6 godz. To niewiele w porównaniu z Czechami – 14 godz., czy Węgrami, którzy na znalezienie wymarzonych podarków dla rodziny i przyjaciół przeznaczą 11 godzin. Najszybciej prezenty kupują Rumuni – w ciągu 5 godzin.</p>
<p><strong>W 10 minut po zakupy</strong><br />
Podczas gdy Rosjanki i Łotyszki mogą się spodziewać w prezencie od rodziny biżuterii, mieszkanki pozostałych krajów Europy Środkowej i Wschodniej prawdopodobnie znajdą pod choinką ubrania, perfumy lub inne kosmetyki. Przyjaciołom kupujemy książki, płyty CD i DVD. Litwini są bardziej zapobiegliwi i aby uniknąć kupienia przyjaciołom kolejnej takiej samej powieści, wybierają bony upominkowe.</p>
<p>A co wpływa na wybór miejsca, gdzie zrobimy zakupy? Jak wynika z badania „Smart Money”, przeprowadzonego na zlecenie GE Money Banku, decydują ceny, odległość od miejsca zamieszkania lub pracy, dogodne godziny otwarcia, a także osobiste doświadczenie i przyzwyczajenie. Ze wszystkich nacji to właśnie Polacy mają najkrótszą drogę do sklepu, ponieważ najchętniej wybierają małe osiedlowe sklepy. 62% Polaków pokonuje ją w mniej niż 10 minut.</p>
<p>Kobiety i mężczyźni mają zupełnie inne nastawienie do zakupów. Podczas badań mężczyźni podkreślali, że zakupy to największy możliwy stres. Choć jednocześnie ponad połowa z nich uważa, że mężczyźni są bardziej efektywni od kobiet w robieniu zakupów, przy czym najbardziej tego pewni są Polacy (67%). Za to kobiety uznają zakupy za przyjemność, a nawet rodzaj relaksu, który najbardziej lubią Polki i Rumunki. Panie również częściej oglądają wystawy niż kupują.</p>
<p><strong>Jak sfinansować Święta</strong><br />
Badanie „Smart Money” zawiera analizę sposobów finansowania Świąt i najpopularniejszych produktów finansowych, z jakich korzystają mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej. 89% respondentów deklaruje, że świąteczne wydatki sfinansuje głównie z oszczędności. Jednak w czasie gorączki świątecznych zakupów wyzwaniem może okazać się kontrolowanie wydatków i nieprzekroczenie założonego budżetu. Warto wcześniej przygotować sobie listę zakupów. Można także skorzystać z porad ekspertów portalu Domowe Finanse (www.domowefinanse.pl). Portal publikuje poradnik „Świąteczne czary-mary, czyli jak niedrogo i radośnie spędzić święta”, który można ściągnąć ze strony: <a onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/www.domowefinanse.pl');" href="http://www.domowefinanse.pl/docs/swiateczne_czary-mary.pdf">http://www.domowefinanse.pl/docs/swiateczne_czary-mary.pdf</a>.</p>
<p>Na pokrycie świątecznych wydatków posłużą także pożyczki – od rodziny, przyjaciół lub instytucji finansowych. Najczęściej z pożyczek oferowanych przez instytucje korzystają Czesi (35%) i Łotysze (17%), a najrzadziej Rumuni (6%), Rosjanie (7%) oraz Węgrzy i Polacy, z których tylko 9% przewiduje wzięcie pożyczki.</p>
<p>Z kart kredytowych najchętniej korzystają Łotysze, a najrzadziej Rumuni. Co ciekawe, we wszystkich krajach największą gotowość do płacenia za zakupy świąteczne kartą deklarują osoby w wieku 18-39 lat. W Polsce podczas świątecznych zakupów kartą chętniej posługują się mężczyźni (32%) niż kobiety (22%). Podobną tendencję obserwujemy w innych krajach, za wyjątkiem Czech. U naszych południowych sąsiadów to kobiety chętniej sięgają po kartę kredytową (38% dla kobiet i 35% dla mężczyzn) podczas gwiazdkowych zakupów.</p>
<p>Badanie zostało przeprowadzone jesienią 2008 r. przez międzynarodowy instytut badawczy TNS AISA na zlecenie GE Money Banku na 600-osobowych grupach respondentów z Polski, Czech, Łotwy, Rosji, Rumunii i Węgier w wieku 18-65 lat. Dane dla poszczególnych krajów są reprezentatywne pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania (z wyjątkiem Rosji, w której brano pod uwagę tylko miasta powyżej 100 tys. mieszkańców).</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/wydamy-wiecej-na-swieta/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Polacy pracujący za granicą uciekną przed kryzysem do kraju?</title>
		<link>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/czy-polacy-pracujacy-za-granica-uciekna-przed-kryzysem-do-kraju/</link>
		<comments>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/czy-polacy-pracujacy-za-granica-uciekna-przed-kryzysem-do-kraju/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 20:15:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Analizy i badania rynku]]></category>

		<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>

		<category><![CDATA[ankieta]]></category>

		<category><![CDATA[euro]]></category>

		<category><![CDATA[ing bank śląski]]></category>

		<category><![CDATA[ing bankonline]]></category>

		<category><![CDATA[kryzys finansowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bank.bawi.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[
Co piąta osoba pracująca za granicą zamierza w najbliższym czasie wrócić z emigracji do Polski lub zna osobę która planuje taki powrót – wynika z ankiety przeprowadzonej przez ING Bank Śląski.
W ankiecie, która w dniach 3 listopada – 10 listopada została przeprowadzona na stronie ING BankOnLine, zadano pytanie „Czy Ty lub ktoś z Twoich znajomych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="entry">
<p>Co piąta osoba pracująca za granicą zamierza w najbliższym czasie wrócić z emigracji do Polski lub zna osobę która planuje taki powrót – wynika z ankiety przeprowadzonej przez ING Bank Śląski.</p>
<p>W ankiecie, która w dniach 3 listopada – 10 listopada została przeprowadzona na stronie ING BankOnLine, zadano pytanie „Czy Ty lub ktoś z Twoich znajomych pracujących za granicą zamierza w najbliższym czasie wracać do Polski?” Odpowiedzi udzieliło ponad 15 tys. Klientów banku, z czego 19% z nich widzi możliwości powrotu (własnego lub znajomych) do kraju z uwagi na pogarszające się warunki zarobkowania za granicą, podczas gdy 51% uznała, że warunki ekonomiczne są wciąż korzystniejsze w krajach emigracji niż w ojczyźnie.</p>
<p>Podstawowe pytanie, jakie nasuwa się w związku z tymi wynikami, dotyczy skali powrotów. Trudno o odpowiedź, ponieważ nie wiadomo ile osób w sumie wyjechało z Polski. Ponadto z puli emigrantów należałoby wyłączyć osoby osiadłe za granicą na stałe, niewrażliwe na zmianę warunków na tamtejszym rynku pracy. Co więcej, w pytaniu bank nawiązał wyłącznie do kwestii łatwości znalezienia pracy i wysokości potencjalnych zarobków, które nie są jedynymi determinantami wyjazdów czy powrotów z obczyzny. Trudno utrzymywać, że nawet przy pogarszających się warunkach pracy oferowanych za granicą, część emigrantów nie wolałaby tam pozostać z innych względów (np. sprawniejsze instytucje, pozyskiwanie cennych kwalifikacji, chociażby językowych). Na pewno jednak powrót do rodziny i znajomych zostawionych w kraju rekompensuje w części efekt różnicy w spodziewanych zarobkach. Wreszcie, deklarowany zamiar powrotu może być ponadto nasilony ze względu na zbliżające się święta Bożego Narodzenia.</p>
<p>Z wyników ankiety wynika jednak jasno, że wśród emigrantów temat powrotów jest żywy. Przeważająca większość odpowiedzi mówi o pozostaniu na emigracji z uwagi na wciąż lepsze perspektywy zatrudnienia. Świadczyć to może o tym, że kraje goszczące polskich emigrantów nie stoją w ich odczuciu przed większymi problemami gospodarczymi niż Polska. Prognowy banku pokazują, że gospodarka strefy euro (głównego odbiorcy polskiej siły roboczej) skurczy się o 0,1% w 2009, co zdecydowanie nie będzie sprzyjało poszukiwaniu tam pracy i pogorszy stabilność dotychczasowych etatów. Bank uważa, że w tym samym czasie polska gospodarka spowolni z 5-procentowego wzrostu w tym roku do 3-procentowego w 2009. ING Bank Śląski szacuje, że stopa bezrobocia rejestrowanego w kraju może w ciągu najbliższych 2 lat sięgnąć 10% (obecnie 8,9%), ale niewiele wyżej. Tymczasem w Wielkiej Brytanii stopa bezrobocia może wzrosnąć z 5,8% do 8% w 2010. Tu Polaków mogą zniechęcać nie tylko większe trudności w znalezieniu pracy, ale też spadające płace i wyraźny spadek kursu GBP/PLN nawet przy poważnej utracie wartości złotego).</p>
<p>Wysoki odsetek respondentów niechętnych do powrotu do kraju świadczy o tym, że kraje goszczące polskich emigrantów nie są przez nich postrzegane jako tonące okręty, z których trzeba czym prędzej uciekać z powrotem do kraju. Tym bardziej, że sytuacja na polskim rynku pracy też nie będzie w najbliższym czasie idealna, choć relatywnie nastąpi pod tym względem zmiana na korzyść Polski (dotkliwsze pogorszenie warunków za granicą niż lokalnie).</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bank.bawi.pl/analizy-i-badania-rynku/czy-polacy-pracujacy-za-granica-uciekna-przed-kryzysem-do-kraju/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
